Zanim przejdę do zdobienia chciałabym się skupić na lakierze Colour Alike O w bombkę! Jak pewnie wiecie (bądź i nie) pochodzi on z zimowej kolekcji Hola Hola. Kolor zostawię na sam koniec, pozwólcie, że najpierw skoncentruję się na konsystencji. Jak we wielu lakierach holo od CA, lakier kryje niemalże po 1 warstwie. Ja postanowiłam nałożyć dwie ze względu na intensywność koloru. Co do samego koloru - nie jestem pewna jak go określić. Nie jest to czerwień, bordo, malina... No nie mam pojęcia! W cieniu wygląda inaczej niż w słońcu, zaraz się przekonacie.
Lakier jest naładowany holograficznymi drobinkami, które tworzą rozproszony efekt holo. Przez właśnie te drobinki lakier nie jest banalny, a jego kolor jest ciężki do określenia :)
Co do zdobienia - zdecydowałam się na coś prostego, geometrycznego i oczywiście... stemplowego. Tamit natchnęła mnie do bawienia się kształtami stempli, które możemy uzyskać! Postanowiłam więc wziąć taśmę i zacząć zabawę :D Jej efektem jest piramida labiryntowa, a na kciuku zdecydowałam się na pół paznokcia przykrytego stemplami. Stemplowałam China Glaze Magical, płytka MoYou London Suki 04.
A teraz obiecywane wcześniej zdjęcia w cieniu (nie wiem jak Wam, ale mi kolor lakieru bardziej podoba się w słońcu!).
Buziaki,
Madzia :)
Połączenie, które nosiło mi się bardzo przyjemnie mimo, że jest bardzo proste i niezbyt wymagające.
Na jednej warstwie Pyrki widzicie stemple z płytki Cheeky (spokojnie, MoYou już niedługo) CH10. Tak dla porównania spróbowałam stemplować podróbką Kanda. Przyjrzyjcie się. Wskazujący - Konad, cała reszta - stempel XL. Według mnie dużo lepiej poradził sobie ze wzorem stempel XL. Konad dorobił mi niepotrzebną kropkę i bardzo często rozciągał mi wzór.
China Glaze Magical jest idealny do stempli. Kupiłam również Emotions, na pewno wypróbuję na MoYou :)
Buziaki,
Madzia!
Hej! Wybaczcie za spore zaległości paznokciowe, ale nie miałam czasu zgrać zdjęć. Wróciłam już do domu, musiałam się rozpakować, poogarniać różne sprawy... Ale ale ale, wróciłam! Dzisiaj zdobienie, które żegnało ze mną ocean :)
 |
| żegnaj oceanie! |
Wciągnęłam się w stempelki i miałam ogromną ochotę stworzyć coś z tą prześwietną kratką z plytki Cheeky CH4. Niestety, muszę jeszcze trochę nabić skilla, nie wyszło mi to zbyt równo :)
Jak widzicie, zmiksowałam prawie wszystko. Od gradientu, po paseczki tasiemką i ćwieki. Do zdobienia wykorzystałam w sumie 4 lakierów: China Glaze 'I'm not lion', ELF bez nazwy, biały i czarny lakier do gradientu.
Zawiało jesienią troszkę... ale nie bójcie się! Już za kilka dni zobaczycie niebieskość na projekt tęcza i znów poczujemy lato :)
Buziaki,
Madzia.