O My Secret Sugar top coat zrobiło się głośno na chwilę, a później wszyscy jakoś o nim zapomnieli. Dla mnie okazał się strzałem w dziesiątkę, dlatego chcę go Wam dzisiaj pokazać bliżej.
Cukrowa posypka jest ciekawym rozwiązaniem dla wszystkich rodzajów lakierów. Dodaje piaskowej faktury i już w kilka minut możemy cieszyć się chropowatym manicure. Dla mnie bomba! Rozprowadza się super, wysycha w miarę (zdjęcia robiłam po 10 minutach od nałożenia i jeszcze nie był do końca suchy, dlatego się tak błyszczy). Zdobienie trzymało się u mnie 3 dni bez odprysków. Więcej o tym top coacie pisała Zu tutaj.
Jako kolorowej bazy użyłam Essence Grey-t to be here, szaraczka z różowymi refleksami, które niestety zniknęły pod posypką.
Po kilku godzinach do tej kombinacji dodałam serce wykonane przy pomocy lakieru Wibo (z zeszlorocznej kolekcji).
Buziaki,
Madzia!
Ech... Lubię wymyślać mani, tworzyć, dopasowywać miksy, aleeee... Jak zobaczyłam mani u Panny Marchewki oraz mani, którym ona się zainspirowała to nie mogłam! Kolory cudne, trójkąty cudne, wiedziałam, że też chcę coś takiego! No i wyszło... Po mojemu :)
Nie jestem mistrzynią precyzji, ale staram się :) Na paznokciach widzicie gradient 3-kolorowy (QRS Sunshine Energy, Essie Full Steam Ahead i Essence Edward). Na wskazującym i środkowym dorobiłam malutkie trójkąty farbką akrylową :P
Mimo krzywości i brzydkich trójkątów, mani mi się bardzo podoba :)
Buziaki!
Madzia :)
Jeśli śledzicie Sparrow Nails może widziałyście jaki gradient zrobiła kilka tygodni temu. Postanowiłam odtworzyć go w innych kolorkach. Do zdobienia użyłam Wibo z wytartym numerkiem oraz Edwarda od Essence. Długo nie mogłam się zdecydować na kolory, ale jedno pytanie 'Mamuuuś, który lepiej? Ten różowy czy ten miętowy?' i padło na różowy. Jednak jest on zbyt delikatny, chociaż dłużej przyglądając się można stwierdzić, że dodaje to uroku... ;)
Pozdrawiam,
Madzia :)
Tak jak większość z Was, postanowiłam stworzyć na Dzień Dziecka skittlesowe mani. Myślę, że każdy z nas jest jeszcze w jakimś stopniu dzieckiem. Wszyscy cieszymy się kolorami i mamy czasami ochotę na bardzo kolorowe pazurki.
Niestety, mani wykonałam bardzo na szybko. Musiałam wrócić do nauki i nie miałam czasu już na poprawianie. Fotki też nie zabijają, nie obrobiłam ich w żaden fajny sposób.
Użyte lakiery: (od kciuka) Essie- Tart deco, SH- Mint Sorbet, Wibo- Peaches and cream, Essence- Edward i maluszek to miks żółciaka z białym lakierem.
W buteleczkach kolory lepiej współgrały niż na pazurkach :)
Daguszka postanowiła zgromadzić wszystkie skittlesowe mani w jednym miejscu:
Zachęcam do oglądania :)
Pozdrawiam,
Magda
Dzisiaj w roli głównej lakier, który otrzymałam od Panny Marchewki, czyli Wibo Trend edition nr 2! Próbowałam pomalować całe paznokcie i na tym zrobić jakiś wzorek, ale niezbyt podobało mi się, chciałam coś bardziej wymyślnego i stwierdziłam, że muszę wykombinować coś innego. Tak oto wyszedł kolorowy misz masz...
Często jest tak, że po prostu nie podoba mi się zdobienie, które wykonałam. Tutaj jest na odwrót. Jest totalnie w mojej kolorystyce i wszystko fajnie współgra. Jak widzicie, każdy paznokieć wygląda inaczej i to podoba mi się najbardziej!
Jak zrobiłam ten mani? Było bardzo prosto!
 |
| Wibo Folk Fashion 2, Essence Edward, Wibo Peaches and cream |
Jest to mój pierwszy tutorial, mam nadzieję, że okazał się chociaż trochę przydatny. Dajcie znać jeśli coś jest nieczytelne lub jeśli wolicie po polsku.
Można robić wiele ciekawych kombinacji kolorystycznych tego zdobienia. Bardzo spodobało mi i myślę, że będzie gościć u mnie częściej tylko w innych wersjach :)
Przypadło Wam do gustu? Spróbujecie zrobić sami? :)
Pozdrawiam,
Magda
Brak weny spowodowany beznadziejnym lakierem. Może przesadziłam z tą beznadziejnością, ale... Może zacznę od początku. Jakiś czas temu zobaczyłam u Zu Edwarda od Essence. Zakochałam się bez pamięci w tym kolorze. Poleciałam do Natury i kupiłam. Niestety, czekał kilka tygodni na pierwszą aplikacje. I przy tym okazało się, że niestety tylko kolor jest fajny :( Muszę zaznaczyć, że jest to mój pierwszy lakier od Essence no i niestety źle rozpoczęliśmy naszą znajomość. Kolor jest przecudowny, ale nakładając ciągle mi bąbelkował:( 3 razy podchodziłam do malowania (malowałam, bąbelki, zmywałam i tak 2 razy!) i zniechęcona zaakcentowałam tylko dwa paznokcie GR 115. Chciałam stworzyć coś fajniejszego, ale szczerze mi się odechciało :P
Wiem, świata nie odkryłam tym zdobieniem (o ile tak to można nazwać:P). Jeszcze dla ciekawskich, którzy się zastanawiają co jest w tle:
Jest to moja sukienka i wydaje mi się, że super wygląda to połączenie:P
Mam nadzieję, że nie zawiodłyście się tak jak ja na tym lakierze.
Pozdrawiam,
Magda