Showing posts with label cosmetics zone. Show all posts

Miętowy miks, czyli hybryda Cosmetics Zone PST13

Zanim zdecydowałam się na zakup zestawu do hybryd zasięgnęłam rady Oli, która bardzo pomogła mi w wielu kwestiach (za co bardzo Ci dziękuję! :*). Postawiłam na kilka lakierów kolorowych firmy Cosmetics Zone, jak się u mnie spisują? 



Posiadam kilka kolorów, jednak dzisiaj chciałabym się skupić na tej pięknej mięcie, czyli numerze PST 13. Kolor lakieru jest OBŁĘDNY. Jako, że w lato uwielbiam nosić mięte dosłownie wszędzie, spodnie, bluzki, kapelusz, buty... zdecydowałam się na zakup właśnie tego odcienia. Piękna, pastelowa miętka. Krycie to dwie/ trzy warstwy przy bardzo widocznej białej linii. U mnie widać 3 warstwy, lecz nie przeszkadza to kompletnie w trwałości lakieru. Mam go już 9 dzień, nie pojawił się żaden odprysk, końcówki się nie wytarły, a błysk jest taki sam jak pierwszego dnia. 




Na mięcie zdecydowałam się zrobić srebrne stempelki korzystając z geometrycznej płytki B. loves plates oraz srebrnego lakieru Bell (chyba 71). Na dwóch paznokciach dodałam srebrny akcent, czyli holograficzny brokat pyłek. Szkoda będzie mi zmywać ten manicure, ale niestety moje paznokcie rosną jak szalone i odrost jest już niewiarygodny, zresztą same zobaczcie:


Użyłam go również na mojej mamie, u niej też spisywał się bardzo dobrze.


Lubicie hybrydy?

Buziaki,
Madzia!