Orientalne i kwieciste motywy ostatnio górują na moich paznokciach. Płytka MoYou Suki 04 jest jedną z najbardziej eksploatowanych w moich zbiorach płytkowych. Dzisiejsze zdobienie opiera się głównie na saran wrapie i stempelkach, ale o tym za chwilę.
Saran wrap wykonałam używając 2 lakierów - na Wild n wet - 'On a trip' nałożyłam Barry M - 'Blueberry', który szybko potraktowałam folią spożywczą, a następnie całość utrwaliłam top coatem. Metoda saran wrap jest jedną z moich ulubionych metod, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że wolę saran wrap od gradientu. Mniej czyszczenia, szybsze wykonanie i unikalny efekt. 3 ostatnie paznokcie ostemplowałam używając do tego lakieru Sinfulcolors 'Snow me white' - no ideał do stempli!
Dzisiaj możecie zauważyć na zdjęciach dwie dłonie - to dzięki pomocy mojego chłopaka, który zmotywował mnie do wykorzystania wszystkich możliwych funkcji mojego aparatu, oraz mojego taty, który kupił mi tripod. Jak na razie uczę się korzystać z nowo odkrytych dla mnie funkcji (sterowanie lustrzanki z laptopa) oraz uczę się "pozować do zdjęć". Jestem mega zadowolona z osiągniętych efektów naszej pracy, ale jestem ciekawa Waszego zdania. Co powiecie na takie zdjęcia?
Czekam na Wasze opinie!
Buziaki,
Madzia!
Też na pewno macie takie dni kiedy nie chce Wam się robić nic szczególnego na paznokciach. Tak, to był ten dzień. Pomalowałam trzy paznokcie Barry M. Blueberry, który bajdełej jest świetny, i stwierdziłam, że dzisiaj zrobię kropeczkowe mani.
Blueberry to cudowny, czysty błękit, który kryje bez żadnych problemów po 2 warstwach. Konsystencja jest odpowiednia, chociaż bliżej jej do gęstej (chyba, że to mój egzemplarz). Jedyne co mogę pomarudzić to to, że po jednym dniu miałam odprysk na 1 palcu, po 2 dniach pojawiły się na kolejnych. Trwałość mnie nie zachwyciła, ale jak wiecie jest to kwestia indywidualna.
Wet n wild (ta nazwa mnie dobija ;p) On a trip to dość intensywny fiolet. Lubię go. Kryje po 2 warstwach, ale niestety dość długo schnie.
Co do kropeczek, tak, wiem... nie są idealnie równe i na fiolecie jest ich mniej, ale uwierzcie, że to był ten dzień kiedy już nic nie chciało mi się poprawiać.
Buziaki,
Madzia.
Kiedy CA ogłosiło promocje na ich stronie, wiedziałam, że muszę kupić Los Diamentos. Oto el złoto i holo top niezbyt mnie zachwyciły, więc musiałam wybrać coś jeszcze, aby otrzymać darmową wysyłkę. Jak dobrze, że Tamit poleciła mi Białą Fabrykę... Jak ja mogłam wcześniej żyć bez tego lakieru!
Oby dwa lakiery są po prostu fenomenalne. Z Białą fabryką miałam trochę problemów na początku, ale to tylko dlatego, że nie wiedziałam jakiej konsystencji się spodziewać. Na paznokciach widzicie 3 warstwy, ale na prawej ręce nałożyłam tylko dwie i było bardzo dobrze :)
Los diamentos to brokacik, ale jaki brokacik! Idealnie nadaje się do nałożenia na fiolety (a jak wiecie... no kocham fiolety!).
Białą fabrykę ostemplowałam MoYou (Pro 08) lakierem Wet n wild (tak, wiem środkowy paznokieć mi trochę nie wyszedł, no ale trudno:P). Kilka godzin po pomalowaniu paznokci (nie nałożyłam top coatu) ciągle miałam bardzo miłe uczucie, coś bardzo fajnie pachniało. Dopiero wtedy zorientowałam się, że to Biała fabryka. Ten zapach jest cudowny, a ja zachowywałam się jak jakiś głupek bo wąchałam paznokcie -.- ;D
Jeśli jeszcze nie macie Białej fabryki, to zdecydowanie polecam! Nadaje się świetnie jako baza (np. pod stemple), ale sam kolor jest fenomenalny i nadaje się do noszenia solo. Lakiery dostaniecie na stronie colorowo.pl. UWAGA! Los diamentos jest akurat na promocji, za 8 złociszy! Możecie go dostać TUTAJ. Jeszcze raz dzięki Tamit za polecenie tego lakieru :)
Buziaki,
Madzia!
Hej! Na paznokciach dzisiaj coś dziwnego, lecz intrygującego. Postanowiłam stworzyć swój własny lakier i troszkę go odpicować.
Zmieszałam Wetnwild Teal of fortune z szarakiem GR (numerek starty). Na to nałożyłam flejksy My secret (104) i całość zmatowiłam. Efekt... bombowy. Dziewczyny na uczelni nie wiedziały czy to jeden lakier i jak ja to w ogóle zrobiłam! Bardzo przyjemnie mi się nosiło takie połączenie. Dość jesiennie i doskonale wpisało się w klimat :)
Flejksy przypominają mi jesienne liście, a Wam?
Buziaki,
Madzia :)
Fioletowy to zdecydowanie mój ulubiony kolor. Miałam mnóstwo pomysłów na ten tydzień, ale jednak pozostałam przy stempelkach i ćwiekach. Całość pokryłam matowym topem z Lovely - wow, jest nieziemski!
Stemple to wzór geometryczny z płytki Cheeky CH9. Użyłam do nich lakierów: Kleancolor Iridescent Fuschia i Sinfulcolors Amethyst. Na 3 pozostałych paznokciach widzicie Wetnwild On a trip oraz ćwieki, które pomalowałam Essie Full steam ahead. Uff, trochę tego było :)
Też lubicie fiolet?
Buziaki,
Madzia
Na pewno znacie takie lakiery, które w ogóle nie potrzebują ulepszania. Teal Of Fortune jest jednym z nich!
Jak widzicie jest to niebieska baza z mnóóóóóóóstwem turkusowych drobinek, czy tam jak to się zwie :P Ja jestem w niebie...
Wetnwild zapewnia nas, że lakier schnie ultra szybkim tempem, ja jednak tego nie zauważyłam przy 2 wartstwie. Jestem w stanie mu to wybaczyć za przecudowny kolor i efekt jaki uzyskujemy. Niestety, lakier farbuje skórki podczas zmywania. Kolejnym razem nałożę go na turkusowy lakier:)
Też się zakochałyście w kolorze^^?
Buziaki,
Madzia!
A GOOD NIGHT!
Czyli lakier Wet n Wild z kolekcji Fergie. Nie miałam pojęcia o tej kolekcji i będąc w sklepie kilka dni temu babcia powiedziała, że mam sobie wybrać lakiery, które mi się podobają jako podziękowanie za różyczkowe mani :) Tak więc ten wpadł w moje oczy. W butelce wygląda NIESAMOWICIE.
Oto co piszą na temat tej kolekcji:
'Shades specially developed in partnership with global superstar
and pop culture icon Fergie. This exclusive collection is a reflection
of the singer's versatility, with looks ranging from rock-star glam to
phunky hip to viciously edgy. Each on-trend shade embodies Fergie's
experimental style, specially formulated with glitters, confetti,
chromes, metallics, and exclusive neon pigments that offer endless nail
design creations.'
Z tego co wiem jest to zeszłoroczna kolekcja, więc nic nowego nie odkrywam ... :)
Postanowiłam wykonać mix z właśnie tym lakierem. Postawiłam na biało-czarne zdobienia i jeden paznokieć zaakcentowany lakierem Wet N Wild. Ale najpierw zbliżenie na kciuk, który jest moim faworytem... :)
Jestem zadowolona z efektu gdyby nie ten palec wskazujący... ;) Zawsze musi być coś nie tak, no ale trudno. Następnym razem będzie lepiej. Wszystko wykonałam farbką akrylową i cienkim pędzelkiem (dziękuję Aalimkoo za świetną rade! Pędzelek z papierniczego lekko przerobiony za 3 zł daje rade;))
Na jakich kolorach chciałybyście zobaczyć jeszcze Tonight's Gonna Be A Good Night?;)
Buziaki,
Madzia :*