Showing posts with label swatch. Show all posts

Vipera BB 25

Lakiery z serii BB zawierają w sobie Olejek Arganowy, który pozytywnie wpływa na kruche, słabe i rozdwajające się paznokcie. Brzmi świetnie, nieprawdaż? Ale to nie wszytko! Do tego, w składzie znajdziemy również połączenie naturalnych substancji o właściwościach stymulujących wewnątrzkomórkowy proces dotleniania, przywracający ochronę hydrolipidową, co gwarantuje płytkom dostateczne nawilżenie. 



Kolor, który otrzymałam jest typowo letni i soczysty, prawie neonowy. Do krycia potrzebowałam dwóch warstw, które wyschły w przyzwoitym tempie, ale na półmat, dlatego nałożyłam top coat nabłyszczający. Trwałości nie sprawdziłam niestety, po 1 dniu nie pojawiły się żadne odpryski.



Lakier możecie kupić na stronie internetowej za 10,49zł - tutaj.

Buziaki,
Madzia!

MaxFactor Fantasy fire


Korzystając z promocji w Rossmannie (prawie miesiąc temu :P) kupiłam mój wymarzony lakier - MaxFactor Fantasy fire. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest on bardzo dobrze znany, ale mimo wszystko chciałam go Wam pokazać w połączeniu ze stemplami.  (MoYou Suki Collection 04)

Jeśli chodzi o jakość lakieru - schnie szybko, kryje bardzo średnio, tutaj widzicie 2 warstwy FF na dwóch warstwach fioletowego lakieru. Trwałość zwyczajna, 3-4 dni, jednak cena odstrasza. Za taką malutką buteleczkę bez promocji trzeba zapłacić około 25 zł jeśli mnie pamięć nie myli.


Lakier mieni się na po prostu milion kolorów! W cieniu pokazują się niebieskie odcienie, a w słońcu można zauważyć złoty, różowy i trochę mniej zielonego. Jestem zauroczona...



Macie i też lubicie? :)

Buziaki,
Madzia!

Paese 64 - koralowa pomarańcza

Hej! Zaliczenia i egzaminy niestety nadal spędzają mi sen z powiek, ale nie mogę Was zaniedbywać! Przepraszam, że posty pojawiają się coraz rzadziej, ale niestety mam problem z rozdwajającymi się paznokciami. Co najdziwniejsze, tylko u jednej ręki (prawej). Kupiłam regenerum, używam 2 tydzień, efektów nie widzę. Dlatego paznokcie maluję niestety tylko raz na tydzień (albo i nawet rzadziej...). Co możecie mi poradzić? Proszę o pomoc! 

Dzisiejszym bohaterem jest Paese z numerkiem 64 - oh gosh - zakochałam się! Jest to koralowa pomarańcza, ponieważ to jaki na prawdę ma kolor zależy od oświetlenia. Kryje po 2 warstwach, wysycha szybko. Zdjęcia zrobiłam po 3 dniach noszenia BEZ utrwalacza. Nosiłam go 5 dni bez top coatu i zauważyłam tylko zdarte końcówki. Zdał test na piątkę :)


Na tym pięknisiu wykonałam tasiemkowy mani. Zainspirowałam się kolorystyką moich sneakersów, zdobienie to chodziło mi po głowie bardzo długo. Nie byłam w stanie go wykonać ponieważ brakowało mi tak intensywnego koralu. Pauli trafiłaś w 10 z tym kolorem! Hoho, nawet w 11 bym powiedziała :) Zdobienie wykonałam lakierem Golden Rose Holiday 61.



 
Pease 64 będzie idealny na lato, jeśli nie macie takiego odcieniu - zdecydowanie polecam!

Buziaki,
Madzia :)

Wibo celebrity 9 deep ocean + wow matte glitter 2

Dzień dobry, witam! Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio się z niczym nie wyrabiam. W moim mieście aktualnie trwają juwenalia, a moja uczelnia twardo twierdzi, że nie obchodzi tego 'święta', więc mam już zaliczenia, a za 2 tyg sesja. God, why? Dzisiaj szybciutki pościk, bo muszę wracać do nauki, musicie mi wybaczyć! Wersji angielskiej również nie będzie z powodu braku czasu. 

Korzystając z promocji w Rossmannie zakupiłam 4 lakiery w tym dwóch dzisiejszych bohaterów. Wibo celebrity nails deep ocean 9, czyli przepiękny turkus ze złotymi drobinkami. Zauroczył mnie kolorem, takiego jeszcze w swojej kolekcji nie miałam! Poniższe zdjęcie najlepiej oddaje prawidłowy kolor lakieru (ach te turkusy, tak ciężkie do sfotografowania).


Jeśli chodzi o aplikację, to nie była najgorsza. Tylko w jednym miejscu zbąbelkował. Nie smużył, ale trzeba było uważać z aplikacją, żeby nie zrobił 'gołych placków'. Schnięcie raczej średnie, jakieś 15 minut. 



Wow matte glitter 2 to bezbarwna baza z flejksami, które mienią się na fioletowo, niebiesko, różowo i czasami złoto - no cudo! Niestety na zdjęciach nie udało mi się uchwycić tego jak wygląda w rzeczywistości. Nie jestem przekonana co do matowego efektu brokatu - mi się chyba nie podoba. 


Na poniższym zdjęciu będziecie mogły zobaczyć na wskazującym i kciuku jak wygląda ten top po nabłyszczeniu. Mi osobiście bardziej podoba się w wersji z nabłyszczaczem. 


A Wy co kupiłyście w Rossmannie? Lubicie Wibo? 

Buziaki,
Madzia!

Paese 369 silk swatch

Uległam i ja. Kupiłam lakierowego boxa w kwietniu, ale jeszcze nie miałam okazji przetestować żadnego lakieru kolorowego. Odżywkę i olejek witaminowy używam już od 2 tygodni (zauważyłam poprawę stanu skórek :)). Pora na pierwszą odsłonę mojego boxa: Paese 369 z serii silk. 




Zacznijmy od koloru. Jest to przybrudzony jasny fiolet, z szarymi tonami. W sumie zależy w jakim oświetleniu, raz jest bardziej fioletowy, raz bardziej szary. Posiada wykończenie satynowe. Nigdy nie byłam przekonana do tego typu wykończeń, ale muszę Wam powiedzieć, że podoba mi się! Wygląda to nietypowo i powiedziałabym dostojnie... :)


Konsystencja jest dość gęsta i ciężko było nałożyć równomiernie cienką warstwę, więc tutaj widzicie 1 cienką i 2 grubszą. Wykończenie powoduje, że widać wszystkie pociągnięcia pędzla, no niestety. Aleee... Nie widać prześwitów - krycie jest dobre. Jestem ciekawa jak spiszę się do stempli. Trwałości lakieru nie sprawdzałam, po jednym dniu zmyłam.





Co powiedzie na temat wykończenia i koloru? Podoba się?

PS. Jak podoba Wam się nowa jakość zdjęć? 

Buziaki,
Madzia

Wibo express growth 485

Wibo z serii express growth nr 485 to jasny róż z milionem złotych drobinek. Jeśli chodzi o aplikację - nie była idealna. Lakier smużył przy drugiej warstwie, dlatego musiałam położyć trzecią. Na szczęście schnięcie było w przyzwoitym tempie, inaczej byłabym nieco rozczarowana. Nie uwierzycie za ile go kupiłam... 2,29! Czy jestem zadowolona z zakupu? ZDECYDOWANIE TAK!


Przez milion złotych drobinek lakier jest nietypowy. Mimo, że kolor bazowy nie wyróżnia się zbytnio, drobinki sprawiają, że lakier ożywa. Same zobaczcie jak wygląda na paznokciu: 



Nie pokryłam go żadnych top coatem, myślałam, że wykonam na nim jakieś zdobienie, ale tak mi się spodobał, że zostawiłam go solo! Ostatnie zdjęcie zostało zrobione w słońcu, aby pokazać Wam jak ślicznie się mieni ;)


Jeśli jeszcze go nie macie, polecam jak najbardziej. Mimo, że aplikacja nie jest perfekcyjna, kolor sprawia, że ciągle chce się patrzeć na paznokcie. 

Buziaki,
Madzia.

Golden Rose Paris Magic 346 - swatch

Dzisiaj swatch wyżej wymienionego lakieru. TheCieniu poprosiła mnie oto :) Na zdjęciach widzicie 3 warstwy, a nadal są prześwity. Jednak proponuję, aby stosować go jako topper (jak robiłam zdjęcia to wpadłam na pomysł, że fajnie wyglądałby na nudziaku, hm hm.)




Tutaj możecie go zobaczyć na wiśniowej bazie.
Buziaki,
Madzia :)

Mojito - Softer Crazy Colours 24

Cześć Dziewczyny. Jak pewnie pamiętacie zostałam wybrana w akcji Trendy przez nasze Kochane PLmaniaczki do testowania lakierów Softer. Na deser zostawiłam sobie Mojito. Kolor, który jest absolutnie wyjątkowy - polubiłam się z nim :)


Niby mięta, niby nie. Nie pasował mi do mojej miętowej obudowy, ponieważ jest bardziej nasycony i żywy. Na paznokciach nie wygląda nudno i moim zdaniem jest ciekawy. Z nakładaniem nie miałam żadnych problemów, nie smuży i kryje po 2, ewentualnie 3 warstwach. Dlaczego piszę ewentualnie? Czasami nie uda się ładnie rozprowadzić 1 warstwy i w pewnych miejscach mamy straszne prześwity. W takim przypadku druga warstwa sobie z tym nie poradzi dlatego potrzebna będzie trzecia.




Nie jest to czysty krem. Lakier ma w sobie błyszczące drobinki (tak jak poprzedni lakier z numerkiem 26), które sprawiają, że na paznokciu jest połyskujący. Nie jest perłowy, nie nie. 


Schnie dość długo, tym razem nie robiłam żadnego zdobienia, więc nie nakładałam top coatu. Po 20 minutach niestety rozpakowywałam zakupy i uszkodziłam palec wskazujący. Co do zapachu, mój lakier nie ma na nakrętce oznakowania jakoby miałby to być lakier zapachowy. Aczkolwiek, mogę stwierdzić, iż zapach lakieru był zadowalająco ładny - nie odrzucał i dało się wytrzymać bez otwartego okna.



Softer kolejny raz mnie zaskakuje. Trwałość lakieru BEZ top coatu wyniosła 5 dni bez żadnych odprysków, a końcówki starte tylko leciutko. Dla porównania, kiedy zmyłam Softera nałożyłam Wibo 169 i kolejnego dnia miałam starte końcówki, a top coat nałożyłam... 

Lakiery można kupić w sklepach Trendy Shop oraz na stronie internetowej w cenie 6,99. Wydaje mi się, że cena jest adekwatna do jakości produktu :) Polecam.

Buziaki,
Madzia.

Jakie to holo

Korzystając z darmowego dnia dostawy na colorowo.pl postanowiłam kupić dwa lakiery holograficzne. Przejrzałam milion swatchy w internecie i zdecydowałam się na te. Myślałam o jeszcze innym, ale niestety odpadł z gry, gdy zobaczyłam zdjęcia u Spooky. Zaraz zobaczycie dlaczego jestem taka tajemnicza.



Na zdjęciu lustrzanką tego nie widać, ale gdy wyjęłam je z pudełeczek załamałam się. Na zdjęciu z telefonu, które nie jest dobrej jakości możecie zobaczyć, że są niemalże identyczne. Zaczęłam się winić, że kupiłam dwa takie same lakiery. Po chwili przyszedł do mnie rozsądek i mi powiedział, że przecież porównywałam swatche i są zupełnie inne. Więc dlaczego w butelkach są takie podobne? 

Oczywiście mowa o Pyrce i holosiu Diskorelaks. Jeśli macie je oby dwa to postawcie obok siebie w cieniu. Wyglądają identycznie. Zdjęcia pokazały jednak tę różnicę, która jest widoczna już na paznokciach.



Na zdjęciu powyżej widzicie po jednej warstwie każdego lakieru. Pyrka kryje świetnie po jednej warstwie, Diskorelaks niestety nie. Jest dość przeźroczysty. Lakiery nie smużą i bardzo szybko wysychają.


Przy dwóch warstwach widać, że są to totalnie inne kolory. Efekt holo mają dość podobny, czyli w oby dwóch lakierach mamy rozproszone holo, aczkolwiek w kilku wypadkach zauważyłam małe linie. Zdarzyło się to rzadko. 

Diskorelaks moim zdaniem ma mocniejszy efekt holo, ale czy to wysuwa go na prowadzenie? Nie. Do mojego serca bardziej trafia pyrka. Ma więcej charakteru i jest wyraźna. 


W cieniu Diskorelaks prezentuje się, nie ukrywajmy, przeciętnie. Za to Pyrka nadrabia sporo. Lubię brązy więc mogę być w tej ocenie lekko subiektywna :)

 Popatrzcie co dzieje się z tymi lakierami w słońcu.


Widzicie to? *.* Diskorelaks najprawdopodobniej będzie towarzyszył mi w sylwestra a później dopiero wiosną/latem. Pyrka za to broni się w cieniu a w słońcu wygląda obłędnie. Ciesze się, że kupiłam oby dwa lakiery. Są nietypowe i śliczne. Można je dostać na colorowo.pl Pyrka za 9,49, a Diskorelaks w cenie 10,99.

+ mały bonus. Zdjęcie ohydne, brzydkie, najgorsze, ale nie mogłam się powstrzymać. Zobaczcie tę tęczę! Tak, tak. To Pyrka :)



Wy na który stawiacie?

Buziaki,
Madzia.

Golden Rose Rich Color 112 + 113

Dzisiaj Mikołajki, a ja jak na przekór pokazuję jesienne zdobienie. Te dwa kolory przynoszą mi na myśl właśnie tę porę roku. Niby ją jeszcze mamy, ale pogoda jaką widzimy za oknem mówi coś zupełnie innego. Ja jednak postanowiłam pokazać ostatki jesieni.



Golden Rose Rich Color 112 (ciemniejszy) tak jak to riche. Konsystencja idealna, bardzo kryjący lakier, nadaje się do stempli jak widzicie. Kolor bardzo mi się podoba, takie czyste khaki. Butelka brudna bo inny lakier się na nią wylał, nie zwracajcie na to uwagi ^^

Golden Rose Rich Color 113 (jaśniejszy) tak jak wyżej. Szary beż, który jest obłędny. Kolor tak uniwersalny, że pasuje do każdego ubioru. Ze stemplowaniem jest już ciut gorzej, ale tragedii nie ma.

Do stempli użyłam płytki Cheeky CH6.



Proste, a jednak miło mi się nosiło. 
Dziewczyny, mam nadzieję, że miałyście czyściutkie buty i Mikołaj zostawił Wam upominek ^^ 

Buziaki,
Madzia