Revlon Whimsical!
Jako, że dawno nie kupowałam żadnych lakierów, będąc w Ulta zdecydowałam się na to cudeńko. Mowa o Whimsical. Teraz troszkę żałuję, że nie wzięłam też Maybelline. Muszę zapolować na Chalk Dust bo jest wspaniaaały.
Mój dzisiejszy bohater to mój pierwszy Revlonik. Butelka jest bardzo wygodna i zawiera 14,7ml. Dość sporo jak za lakier za 5$. Konsystencja dobra, schnięcie też, jakieś 10 minut i paznokcie były suche. Jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że nie można go nosić samego. Jest to zdecydowanie topper.
Na zdjęciu powyżej widzicie 4 warstwy Whimsical. Nie chciałam już nakładać 5, ale myślę, że i tak nie pokryła by w pełni płytki. Tak czy siak, kolor to mięta z dużą ilością różnokolorowego brokatu. Jak widzicie przeważa niebieski i różowy.
Tutaj nałożyłam go na Sally Hansen Mint Sorbet. Wydaje mi się, że tak wygląda najlepiej. Jest subtelny, słodki i taki... orzeźwiający!
Pozdrawiam,
Madzia :)






