Showing posts with label flormar. Show all posts

Flormar Black Dot 02...

... czyli cudowny piegus!


Miętowa baza z mnóstwem czarnych piegów różnej wielkości.


Tutaj się zdziwiłam. Nie wiedziałam na jakie krycie liczyć, myślałam, że baza będzie pół-przeźroczysta, ale okazało się zupełnie inaczej. Dwie warstwy wystarczają do pełnego krycia. Ja nałożyłam jedną warstwę na Jamaican Dream, ponieważ chciałam uzyskać taki 'czysty' efekt. Jedyne co mogę zarzucić to konsystencja. Ciężko się nim maluje, ponieważ jest gęsty, ale też szybko zasycha, dlatego na wskazującym możecie zobaczyć 'dziurę'.

 
 Na dwóch paznokciach pobawiłam się tasiemką do zdobień. Początkowo miał być gradient, ale w końcu zdecydowałam się na zwykłe paski. 




Lubicie takie pieguski? 
Buziaki,
Madzia.