Wróciłam! Planowałam wczoraj coś zmalować i dodać zdjęcia, ale niestety nie miałam siły. Dzisiaj od rana intensywne sprzątanie, a później odpoczynek... Czyli malowanie paznokci :)
Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała kolejnego wzoru z moich płytek Cheeky. Dzisiaj padło na wzór geometryczny z płytki CH13.
Do tego dołożyłam jako akcent najcudowniejszy lakier pod słońcem. Mowa o Claire's Electric Avenue. Żelkowa baza z mnóstwem białych i czarnych heksów, kropeczek różnej wielkości. Do tego gdzieniegdzie pływają niteczki, ale całe szczęście jest ich mało. Uff... Widzicie dwie warstwy Electric Avenue na 2 warstwach Sensique 163 (ach, cudo!). Do stempli użyłam tego samego lakieru Sensuque. Mógłby być bardziej napigmentowany, ale nie narzekam.
Dziewczyny! Rozpoczęłam współpracę z Born Pretty Store. Wiem, że już wszędzie są kupony zniżkowe, ale jeśli chciałybyście coś kupić to możecie skorzystać również z mojego kodu:
Bardzo się cieszę i czekam z niecierpliwością na produkty do testowania.
Buziaki!
Madzia :)
Lakiery Claire's od zawsze mi się podobały i kiedy tylko miałam okazję kupić je w promocyjnej cenie (dwa za 5$) nie mogłam się zdecydować. Wybrałam pachnący Summertime oraz Electric Avenue (ale o nim później).
Nie wiecie jak bardzo byłam podekscytowana otwierając go! Oczywiście najpierw obejrzałam całą butelkę, gdzie na górze zauważyłam napis 'DO NOT SHAKE'.
Gdy już zaczęłam zabierać się do malowania, robiłam to bardzo ostrożnie. Nie chciałam żeby za szybko zmieszały mi się poszczególne warstwy. Zrobiłam dla Was zestawienie zdjęciowe jak wygląda pędzelek gdy go wynurzymy z butelki.
1. Pierwsze wynurzenie, zero mieszania, po prostu wyciągnięcie pędzelka.
2. Ponowne zanurzenie pędzelka.
3. Wynurzenie - widzicie, że otrzymujemy już zupełnie inny kolor niż na 1 zdjęciu?
4. Każdy paznokieć ma inny kolor. W jednym więcej czerwonego, na drugim zielony się wkradł a jeszcze na trzecim sam pomarańcz.
Ogólne wrażenie? W butelce - WOW! Na paznokciu - fuuuuj. Jeszcze może kilka słów na temat jego zapachu. Hm... Jest bardzo ładny, ale da się z nim wytrzymać tylko 5 minut. Później rozbolała mnie głowa i nie mogłam już go znieść.
Będzie on zdecydowanie moim lakierem pokazowym. Postawię go w najbardziej widocznym miejscu pokoju ^^
Jak Wam się spodobał?
Buziaki,
Madzia!