Showing posts with label paese. Show all posts

Paese 64 - koralowa pomarańcza

Hej! Zaliczenia i egzaminy niestety nadal spędzają mi sen z powiek, ale nie mogę Was zaniedbywać! Przepraszam, że posty pojawiają się coraz rzadziej, ale niestety mam problem z rozdwajającymi się paznokciami. Co najdziwniejsze, tylko u jednej ręki (prawej). Kupiłam regenerum, używam 2 tydzień, efektów nie widzę. Dlatego paznokcie maluję niestety tylko raz na tydzień (albo i nawet rzadziej...). Co możecie mi poradzić? Proszę o pomoc! 

Dzisiejszym bohaterem jest Paese z numerkiem 64 - oh gosh - zakochałam się! Jest to koralowa pomarańcza, ponieważ to jaki na prawdę ma kolor zależy od oświetlenia. Kryje po 2 warstwach, wysycha szybko. Zdjęcia zrobiłam po 3 dniach noszenia BEZ utrwalacza. Nosiłam go 5 dni bez top coatu i zauważyłam tylko zdarte końcówki. Zdał test na piątkę :)


Na tym pięknisiu wykonałam tasiemkowy mani. Zainspirowałam się kolorystyką moich sneakersów, zdobienie to chodziło mi po głowie bardzo długo. Nie byłam w stanie go wykonać ponieważ brakowało mi tak intensywnego koralu. Pauli trafiłaś w 10 z tym kolorem! Hoho, nawet w 11 bym powiedziała :) Zdobienie wykonałam lakierem Golden Rose Holiday 61.



 
Pease 64 będzie idealny na lato, jeśli nie macie takiego odcieniu - zdecydowanie polecam!

Buziaki,
Madzia :)

Paese 369 silk swatch

Uległam i ja. Kupiłam lakierowego boxa w kwietniu, ale jeszcze nie miałam okazji przetestować żadnego lakieru kolorowego. Odżywkę i olejek witaminowy używam już od 2 tygodni (zauważyłam poprawę stanu skórek :)). Pora na pierwszą odsłonę mojego boxa: Paese 369 z serii silk. 




Zacznijmy od koloru. Jest to przybrudzony jasny fiolet, z szarymi tonami. W sumie zależy w jakim oświetleniu, raz jest bardziej fioletowy, raz bardziej szary. Posiada wykończenie satynowe. Nigdy nie byłam przekonana do tego typu wykończeń, ale muszę Wam powiedzieć, że podoba mi się! Wygląda to nietypowo i powiedziałabym dostojnie... :)


Konsystencja jest dość gęsta i ciężko było nałożyć równomiernie cienką warstwę, więc tutaj widzicie 1 cienką i 2 grubszą. Wykończenie powoduje, że widać wszystkie pociągnięcia pędzla, no niestety. Aleee... Nie widać prześwitów - krycie jest dobre. Jestem ciekawa jak spiszę się do stempli. Trwałości lakieru nie sprawdzałam, po jednym dniu zmyłam.





Co powiedzie na temat wykończenia i koloru? Podoba się?

PS. Jak podoba Wam się nowa jakość zdjęć? 

Buziaki,
Madzia