Showing posts with label elf. Show all posts

Brązowy mix

Hej! Wybaczcie za spore zaległości paznokciowe, ale nie miałam czasu zgrać zdjęć. Wróciłam już do domu, musiałam się rozpakować, poogarniać różne sprawy... Ale ale ale, wróciłam! Dzisiaj zdobienie, które żegnało ze mną ocean :)

żegnaj oceanie!

Wciągnęłam się w stempelki i miałam ogromną ochotę stworzyć coś z tą prześwietną kratką z plytki Cheeky CH4. Niestety, muszę jeszcze trochę nabić skilla, nie wyszło mi to zbyt równo :) 


Jak widzicie, zmiksowałam prawie wszystko. Od gradientu, po paseczki tasiemką i ćwieki. Do zdobienia wykorzystałam w sumie 4 lakierów: China Glaze 'I'm not lion', ELF bez nazwy, biały i czarny lakier do gradientu. 




Zawiało jesienią troszkę... ale nie bójcie się! Już za kilka dni zobaczycie niebieskość na projekt tęcza i znów poczujemy lato :)

Buziaki,
Madzia.

MILANI GOLD!

Ojej ojej. Marzył mi się ten lakier już długo. W końcu miałam okazję go kupić i jak się okazało był na przecenie! Zapłaciłam za niego ok. 10 zł. Milani Gold to bezbarwna baza z mnóóóóóóstwem złotych heksów (dobrze mówię?).


Nakłada się dość ciężko, tutaj widzicie dwie grube warstwy lakieru. Myślę, że przydałaby się 3 dla pięknego efektu, jednak taki mnie już zadowalał. Zaakcentowałam tylko dwa paznokcie, jeśli się domyślacie nie lubię jak za dużo się świeci. Dwa pazurki zdecydowanie wystarczyły. Złotko nałożyłam na najbardziej beznadziejny lakier ever - Soo - Hottest Pink (really -.-?). Na pozostałych widzicie lakier Elfa bez nazwy.



A teraz jeszcze jak prezentuje się w słońcu:


Podoba Wam się? 

Buziaki, 
Madzia :*