Stempel BPS

2/21/2014 11:27:00 am Madeleine 25 Comments

Tego posta szykowałam bardzo długo, ale powiedzmy, że zbierałam materiały :D


W zestawie dostajemy stempel XXL i dwie zdrapki. Zacznę od końca. Zdrapki na początku spisywały się świetnie, ale po dwóch tygodniach niestety były nie do używania. Jedną musiałam wyrzucić, a druga zobaczcie jak wygląda. Teraz nie zbiera już dobrze lakieru, bo powierzchnia stała się pofalowana.


Jeśli chodzi o samo stemplowanie... Na początku była masakra. Jak otworzyłam paczkę i zobaczyłam bardzo śliski stempel pomyślałam 'O nie!'. Spróbowałam stemplować, no i nie wyszło. Pamiętałam jak Sylwia Z Nailartaddict pisała, że trzeba po prostu spiłować końcówkę. Spiłowałam, przetarłam zmywaczem i było okej. Było okej, ale tylko na dwie ręce. Kolejne stemplowanie - piłowanie na nowo. Na poniższym zdjęciu zobaczycie, że za każdym razem jest gorzej. Po spiłowaniu jest super, odbija świetnie, ale każde kolejne stemplowanie wychodzi coraz gorzej.



Jeśli chodzi o małą końcówkę... Na początku ta sama tragedia. Nie dało się w ogóle stemplować.


Ale to szybkim piłowanku było już dużo lepiej. Jednak ta końcówka nie jest tak miękka. Ciężej się stempluje niż białą końcówką, ale nie ma tragedii.


Podsumowując, stempel nie jest ideałem, ale też nie ma tragedii. Jeśli ktoś nie ma czasu ani ochoty na bawienie się w piłowanie zdecydowanie odradzam. Jeśli ktoś chce bardzo miękki, duży stempel i może mu poświęcić trochę więcej czasu - polecam :)

Teraz kilka zdobień, które wykonałam przy użyciu tego stempla.







Stempel z Born Pretty Store możecie kupić na ich stronie w dziale nail art a dokładniej TUTAJ za $4.46. Pamiętajcie, że wysyłka jest darmowa, a z moim kodem XMSQ10 macie 10%  rabatu.

25 comments:

  1. Aż wstyd się przyznać, że nie mam żadnych stempli do paznokci, a lakierów mam uuu i jeszcze więcej. Muszę się za czymś rozejrzeć

    ReplyDelete
  2. Mam te same problemy co Ty, co prawda stempel z ebuy'a i nie był aż tak świecący to i tak przed każdym użyciem go piłuję :( wciąż poszukuję stempla idealnego a i tak ten jest najlepszym jaki mam niestety, konadowski również średnio się u mnie spisuje :/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Konadowski to dla mnie (za przeproszeniem) gówno. Rozmazuje mi wszystkie wzorki, a szczególnie MoYou. Ten jest super, odbija świetnie, tylko to piłowanie jest uciążliwe.

      Delete
    2. Konadowski jest super, ale to też zależy od wersji. Ja mam małą, bardzo starą (od ponad dwóch lat) Jest najlepszy, wszystko świetnie odbija (testy MoYou właśnie nim robiłam). Ostatnio stwierdziłam, że duży dwustronny byłby wygodniejszy... i co? i ma zupełnie inną gumę (tę dużą) od tego wyprodukowanego dwa lata temu (śliska i bardziej twarda, tak zamówiłam oryginał). Przełożyłam gumę ze starego małego i mam świetny, duży, w pełni dsprawny stempel. Po protu z tym się nie trafi :-( Btw, zaczynałam od Konada, może dlatego tak dobrze mi się nim stempluje... ale z drugiej strony nie miałam etapu nauki stemplowania więc nie wiem...

      Pozdrawiam

      Delete
  3. O mamciu ! Jakie cuda wychodzą z tych stempelków ! :D

    ReplyDelete
  4. wspaniałe manikiury wykonałaś przy pomocy tego stempla :)

    ReplyDelete
  5. Mam go i na początku tez byłam nie zadowolona z niego ale po piłowaniu jest dużo lepiej i taki zabieg przeprowadziłam tylko raz ale porządnie:)i teraz z dnia na dzień odbija coraz lepiej:)albo ja dochodzę do wprawy hihi :) śliczne mani te różyczki podobają mi się najbardziej:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja stempluje za prawie każdym zdobieniem, więc bardzo dużo używam stempla. Jeśli męczę się z tym, żeby się wzór odbił powiedzmy 3 razy to wtedy piłuję, zazwyczaj przypada to (niestety) przy każdym zdobieniu. Spróbuję tym razem spiłować więcej tej gumki.

      Delete
  6. A moja czerwona końcówka niby jest śliska - w sensie tak wygląda, ale jak przejeżdżam palcem to jest opór o jej nie piłowałam w ogóle a fajnie stempluje ;)
    A mani tworzysz z nim piękne :D

    ReplyDelete
  7. Zdrapka całkowicie nie dla mnie, bo o piłowaniu nie chcę słyszeć ;) Mimo sporego utrapienia, zdobienia wyszły Ci idealnie :)

    ReplyDelete
  8. kurczę ale lipa z tymi stemplami... ale jak widać na załączonych obrazkach potrafisz świetnie go wykorzystać :)

    ReplyDelete
  9. ja mam podróbkę kanda z ebaya i jak go spiłowałam to było dobrze, ciekawe czy też będę musiała go co jakiś czas piłować hmm... chyba w niedzielę pobawię się w stemplowanie :)

    ReplyDelete
  10. Ja go mam i żałuję, że nie kupiłam konada, wciąz nie umiem nim stemplowac.... :(. poddałam się!

    ReplyDelete
  11. No nie wiem czy chciałoby mi się go za każdym razem piłować.

    ReplyDelete
    Replies
    1. na dwie ręce zazwyczaj starcza, dopiero później, przy kolejnym stemplowaniu trzeba piłować :)

      Delete
  12. Te różyczki cudnie wyglądają:)

    ReplyDelete
  13. ja mam tylko malutki stempel z Konada, właśnie myśle nad czymś większym

    ReplyDelete
  14. Pierwsze słyszę, że musisz go stale piłować bo Sylwia (kand z ebay) i Margaret (kand z BPS) spiłowały raz i już więcej nie a stempluje im się dobrze. Może za słabo spiłowałaś? No nie wiem każdy inaczej stempluje może. Mi też ten stempel w tym tyg przyszedł więc sama zobaczę jak to będzie z moim

    ReplyDelete
    Replies
    1. No cóż, mój trzeba piłować tak jak Marty (RedRouge) za każdym zdobieniem. Nie mówię tu o każdym paznokciu, tylko o każdym zdobieniu, więc co 3-4 dni. I tak, piłuję porządnie, ale skoro widzę, że jest kilka zarzutów, że robię to za słabo dzisiaj spiłuję go więcej niż zwykle (ale wydaje mi się, że i tak robię to wystarczająco dobrze).

      Delete
    2. Aha no i ja zbierałam jak widzisz się do tej recenzji przez ponad miesiąc :) Nie stemplowałam raz i już recenzja, bo to niezbyt rzetelne jeśli chodzi o stempel. Dostałam go 20 stycznia i przez cały miesiąc nim stemplowałam i zauważyłam, że tak właśnie się dzieje z moim stemplem :)

      Delete
  15. Dziwne, że musisz go pilowac za kazdym razem. Wyobrazam sobie jakie to musi byc uciazliwe. Ja spilowalam raz i dziala do tej pory bez powtarzania a kilka mani kuz zrobilam. A czym pilowałaś, bo możliwe, że tu moze być problem. Z tego co wiem to Marfaret i ja pilowalysmy blokiem polerskim?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Piłowałam za pierwszym razem zwykłym pilnikiem (dość takim... ładognym). Za drugim razem blokiem polerskim, ale na bardzo krótko mi pomogło, więc ostatnio spiłowałam dość grubym pilnikiem. Ja stempluje za prawie każdym razem na oby dwóch rękach, więc dość dużo, tak mniej więcej co 3 dni. Może po prostu Ty robisz to rzadziej?

      Delete
    2. No ja ostatnio sporo stemplowalam, odbijalam tez wszystkie wzorki z 25 plytek naraz, wiec troche tego narobilam. Ale moze faktycznie troche mniej od Ciebie. A stempel mam od 3 stycznia i tylko raz pilowalam, więc dziwi mnie, że Wy tak czesto musicie.

      Delete
    3. Stempel stemplowi nierówny.

      Delete
  16. zobaczymy jak mój będzie się spisywał, ale trochę męczące to piłowanie :/

    ReplyDelete